Home wiersze wybrane
Przemysław Ślusarczyk - wiersze wybrane PDF Drukuj Email
Wpisany przez Przemysław Ślusarczyk   

WĘDROWIEC

nie ważne dokąd idę
o drogę pytam
jestem
mój kraj jest tam
gdzie serce moje
mój dom
gdzie zapach chleba (1997)


OGŁOSZENIE

"sprzedam swój rozum - mało używany",
brzmiał napis na wygryzionej,
pożółkłej kartce -
naklejonej przez zagubionego
Don Kichota.

tak zaprawdę
po co mu rozum
w tym dziwnym kraju
gdzie ciemność miesza się ze światłem (1996)


BIURO RZECZY ZNALEZIONYCH

miłość
wiara
nadzieja
niespełnienie (1997)


KSIĘGA


twoje dłonie są kartami księgi
na której zapisuję swoje przeznaczenie (1997)


KSIĘGA NADZIEI

czymże jest nadzieja ?
jeśli się w nią nie wierzy
kim jestem ...
skoro ciągle gdzieś idę,
gdzieś czekam ... (1993)


MARZENIA WARIATA

wyjdź z mroku
idź z podniesioną głową
nawet jeśli szydzą za plecami
prawda jest wszędzie,
między słowami -
nie próbuj jej szukać, zrozumieć,
znajdź ją... (1997)


SŁAWA

dobądź chwałę swą
sławę
dobądź siłę potęgi umysłu
idź zanosić ludziom szczęście
uwierz w swoje marzenia
kimże jest człowiek
gdyby ich nie miał ? (1989)


* * *

prastare przekleństwo poetów
zamiast kochać
innym hymny radości piszecie
by polec własną bronią
czy to kaprys chwili
czy to przeznaczenie ...

jak żywi wśród umarłych
tkacie misternie nić życia - tkacze z suteren miłosnych klęsk prawdy
sadzicie róże na pogorzeliskach
w snach zamykacie szklane oczy starców
czy to słabość chwili
grzech losu tak siedzieć
na korytarzu własnych myśli
z tlącym się w oczach świec strachem
w głowie bałagan

prastare przekleństwo poetów
miast być kochanym
innych kochać uczycie ... (2001)


PROSZĘ PANI

proszę pani,
droga pani
czy coś mogło być między nami
kiedy zdjęcia zamknięte w szufladzie
bo proszę pani,
proszę pani
może warto było marzyć
adresy od czytania wytarte
koperty pożółkły

podarowałem bukiet liści
czułych słówek, namiętności
pani na to, czy się ziści ?
po co liście, takie sobie
pomarszczą się, zwiędną, znudzą
mój zaborco, garściami życie jadłaś
kobiecości niepojęta

bo proszę pani,
droga pani
cóż zostało między nami ... (2001)


* * *

dzisiaj coraz trudniej stawiać nam litery naszych myśli
skoro tak często do końca w nie wierzymy
[dawniej wszystko było prostsze niż dzisiaj]
tak często gubimy ślady naszych stóp
by zapomnieć
jacy dzisiaj jesteśmy mali
przy posągach przeszłości
jacy dzisiaj jesteśmy krusi
skoro nasza szlachetność płonie szybciej
niż zapałka ...
czymże jest szlachetność ? -
skoro trudno stawiać nam litery prawdy
czymże jest prawda ? -
skoro szlachetność już dawno spłowiała ... (2002)


* * *

jesteśmy
jak liście
rozwiani
na własnej kartce
istnienia (2003)


PAMIĘĆ

zgubiłem pamięć
leży gdzieś w kałuży
moknie – może ją znajdę ?
wtedy wysuszę
wyprasuję
pamięć przeszłości zatrę (2004)


ZANIM WSZYSTKO PRZEMINIE

zanim kurz otrząsnę mych minionych lat
zanim brzegi mórz przestąpię ulotnych marzeń
zanim rachunki wystawię moich grzesznych chwil
będę zawsze Cię kochał
będę zawsze kochał Cię ...

zanim dotyk rąk moich straci delikatny ton
zanim źrenice od światła dnia zmęczone zamkną się
nawet jeśli przeznaczenie może kiedyś nas oddali
pomyślę o tych chwilach szczęśliwych by nie zapomnieć
będę zawsze Cię kochał
będę zawsze kochał Cię ... (2004/2005)


ODCHODZIMY, PRZYCHODZIMY

odchodzimy, przychodzimy
w kurzu bitew z samym sobą
tak walczymy, złorzeczymy
by iść potem samotnie przez życie
niczym rycerze na konikach bujanych
co dnia walczymy by przeżyć
gdzie to wszystko się podziało
dawne lata, proste słowa ?
gonisz życie ostatkiem tchu
by choć kromkę chleba złapać
a coś więcej, może chwila wytchnienia ?
nie – chyba już zapomnieliśmy, nie ma czasu
pokolenie wiecznych wojen
braku piękna, co zabrali
w morzu gadulstw tych przeklętych
nie kończących się tematów
promocji szczęścia na następny dzień
głuszonego szmerem szeleszczących bankomatów
przemijamy, zanikamy
zagubieni w sobie, zwariowanym świecie
raz po raz zapominamy,
że istnieje jeszcze coś innego,
nie wszystko stracone,
sprzedane ...

odchodzimy, przychodzimy
przyjdą nowi, jeśli będą –
czy zapomną ?
tak jak my zapominamy
porzucając ziemię ojców
jak liście po świecie rozwiani
gdziekolwiek
czy tutaj na miejscu
budujemy nasze marzenia
tak często potem
w niespełnionych nadziejach mieszkając (2005)


OJ ZIEMIO, MA ZIEMIO

Oj ziemio, ma ziemio, śląska Matko ma.
Mój miły pojechał sobie w siną dal.
Wyjechał na saksy, on jest tam a ja tu,
czy wróci na stałe czy zniknie stąd?
Wyjechał na saksy, on jest tam a ja tu,
czy wróci na stałe czy powróci?
Oj chodził niedzielę, chodził za pracą.

Nie znalazł, nikt nie chciał szybko pojechał.
Gubią się tak ludzie, raz są tam a raz tu,
czy wrócą? uciekną? powrócą tu?
Gubią się tak ludzie, raz są tam a raz tu,
czy wrócą? uciekną? czy zapomną?

Pracy tutaj nie ma, wszystko chcą tu sprzedać końca nie widać.
Matka zapłakana ojciec próżno prosi by pozostać tu.
Uciekać dalej stąd? Cóż tu jest? Może nic.
Ślady łez, gorzkich łez - gdzie jest mój dom?

Dziwny jesteś kraju, rodaków nie kochasz każesz uciekać.
Nikt tu nie zostanie, zjałowieje ziemia, kto po nas przyjdzie.
Uciekać dalej stąd? Cóż tu jest? Może nic.
Ślady łez, gorzkich łez - gdzie jest mój dom? (2005)


ZAMEK EMIGRANTÓW

jestem niewolnikiem
tego skrawka ziemi
okruchy dzieciństwa
wydziobuje wygłodniała przyszłość
budzę się czasem w nocy
kiedy myśli kołaczą
szukam drogi powrotnej
albo odwracam wzrok od rzeki wspomnień
wracam tam na trochę
by twarzy znajomych nie zapomnieć

ale droga powrotna z czasem obraz zatrze
kiedyś może w ogóle zapomnę
gdzie leży mieszkanie
zawisnę w niemym krzyku
nad łóżkiem, żeby patrzeć
jak życie wycieka mi przez palce
nasze pokolenie przegrywa swą młodość
błądząc niczym jesienne liście
gnane do nikąd za chlebem

bo cóż tu po nas
kiedy karmią nas garścią nienawiści

bo cóż tu po nas
kiedy dają szarość
by odebrać nam ostatni kawałek miłości
nasze pokolenie zaprzedało się już prawie
zmuszone wegetując
sunąc niczym kondukt żałobny
szarymi ulicami
tępo patrząc w niebo
siedząc niedbale na ławkach, skwerach
wypatrując zbawienia
na cóż nam ideały
skoro już dawno je podeptano
na cóż nam ideały
skoro już nie w modzie ... (2005)


PUSTKOWIA

ludzkie pustkowie
tu szarość wieje, obojętność
wiatr często rozwiewa strzępy
pogniecionych żyć
nie zamykaj oczu
bo ogarnie cię ciemność
choć szarość utrwala tutaj beznadziejność
otwórz swe oczy i patrz w przyszłość
czemu roztrząsać nasze klęski
szukając zdrajców w opasłych księgach
gdy chleba braknie …

otwórz swe oczy, patrz
wytrwale w przyszłość
bo co po nas dla następców pozostanie
pył, popiół, czy tylko zamieć ?
czy niczym niegrzeczne dzieci
na konikach bujanych
będziemy wszczynać raz po raz nowe boje
jakież to polskie
jakież to swojskie
złoty deszcz z nieba spada słów złotoustych
tylko, żeby miał wreszcie jakąś wartość

nie zamykaj oczu
może coś da się ocalić
nie tylko łuny pożarów resztek prawości naszych ideałów
oświetlać będą drogę
do ponurych ludzkich pustkowi ciemności
zasłanych głupotą
naszą głupotą …


COM MORTUS LINQUA

znów musisz jechać
dołączyć
do ciągnących się za widnokrąg wyrobników
już nie mówisz, kiedy wrócisz
nie wiesz, twoje myśli zagubione leżą
na ziemi, której nie znasz imienia
oglądając się za siebie na niknące twarze
już patrzysz przed siebie
robota się pali
przywieziesz potem jak zawsze
sakiewkę srebrników
lecz nie wiesz jak żyć dalej
niczym umarły po omacku
szukasz drogi do bliskich
wspólnych spraw coraz mniej
znów musisz dołączyć
do ciągnących się za widnokrąg wyrobników
bijących się z trędowatymi myślami
gdzież się podziała ta jedność
przywiązanie
nigdy nie będzie już jak dawniej
cum mortus linqua ... (2006)

 
Copyright © 2012 Agnieszka Ślusarczyk, Przemysław Ślusarczyk. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem dostępnym na licencji GNU GPL.

KOLEJ NA ORKIESTRĘ...

MUZYCZNE IMPRESJE

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterdzisiaj42
mod_vvisit_counterwczoraj167
mod_vvisit_counterten tydzień209
mod_vvisit_counterpoprzedni tydzień1426
mod_vvisit_counterw tym miesiącu1321
mod_vvisit_counterw ostatnim miesiącu8505
mod_vvisit_countercały czas83818

We have: 3 guests, 1 bots online
twoje IP: 38.107.179.241
 , 
dzisiaj: Lut 07, 2012