| Przemysław Ślusarczyk - wycinki prasowe, media |
|
|
|
| Wpisany przez Przemysław Ślusarczyk | ||||||
| czwartek, 04 lutego 2010 06:48 | ||||||
Nowa Trybuna Opolska AKADEMICKA, 10 maja 2010 roku, nr 108 (5195), autor: Anna Grudzka KAŻDY MOŻE SIĘ DO NAS PRZYŁĄCZYĆ - przeczytaj
Radio Park Kędzierzyn-Koźle, 8 maja 2010 roku, godz. 18:00 autor: Katarzyna Licznar KOLEJ NA ORKIESTRĘ CZYLI OPOLSKI EKSPRES DĘTY - posłuchaj
> KOLEJ NA ORKIESTRĘ - MEDIA O EKSPRESIE - przeczytaj artykuły, posłuchaj
Nowa Trybuna Opolska, 18 listopada 2009 roku, nr 270 (5052), autor: Krzysztof Ogiolda ŚWIATOWY, NASZ KOMPOZYTOR - przeczytaj
Gazeta Opolska, Opole, 8 grudnia 2008 roku, nr 286 (350), autor: Natalia Musiał NAPISAŁ MUZYKĘ DO "SIELANKI POLNEGO KABARETU" - przeczytaj
Schlesisches Wochenblatt, Opole, 5-11 grudnia 2008 roku, nr 870, autor: Anna Durecka RECEPTĄ NA SUKCES JEST PRACA - przeczytaj
Nowa Trybuna Opolska, 2 grudnia 2008 roku, autor: Mariusz Jarzombek ŚWIATOWY, NASZ KOMPOZYTOR - przeczytaj
Gazeta Wyborcza, Opole, 15 listopada 2007 roku, nr 266 (5574), autor: Dorota Wodecka-Lasota HYMN LWOWIAKÓW ZAGRANY - przeczytaj
Gazeta Wyborcza, Opole, 13 listopada 2007 roku, nr 264 (5572), autor: Dorota Wodecka-Lasota HYMN OPOLSKICH LWOWIAKÓW - przeczytaj
Nowa Trybuna Opolska, 24 maja 2007 roku, nr 120 (4294), autor: Justyna Janus PŁYTA PROMUJE POLITECHNIKĘ - przeczytaj
Gazeta Wyborcza, Opole, 14 maja 2007 roku, nr 111 (5420), autor: Dorota Wodecka-Lasota NIEZWYKŁE WYDARZENIE W SZKOLE MUZYCZNEJ - przeczytaj
Gazeta Wyborcza, Opole, 9 maja 2007 roku, nr 107 (5415), autor: Anita Dmitruczuk ORKIESTRA PROMUJE POLITECHNIKĘ - przeczytaj
Nowa Trybuna Opolska, 8 maja 2007 roku, nr 106 (4080), autor: Justyna Janus PIERWSZY ROK ZA NIMI - przeczytaj
Nowa Trybuna Opolska, 2 lutego 2007 roku, nr 29 (4092), autor: Justyna Janus ARTYŚCI Z ELEKTRYCZNIAKA - przeczytaj
TVP Opole 3, 24 stycznia 2007, godz. 21:45, autor: Sylwester Koral - obejrzyj
Radio Opole S.A, 27 stycznia 2006 roku, godz. 21:35, autor: Mariusz Majeran - posłuchaj
Nowa Trybuna Opolska, 25 stycznia 2006 roku, nr 21 (3892), autor: Aneta Ludwig WYJAZDOWE WARSZTATY MUZYKÓW Z OPOLA
- Gram na trąbce już od 12 lat, a w zespole czwarty rok. Teraz mam maturę, ale udaje mi się godzić naukę z muzyką - mówi Marek Śmiech, który w zespole pełni funkcję inspektora orkiestry (do jego zadań należy m.in. dba-nie o nuty, rozkładanie ich przed graniem).
Panorama Opolska, 18-31 stycznia 2006, nr 2 (158), autor: Ewa Malik Z PUZONEM NA BIEGÓWKI
Uczniowie Zespołu Szkół Elektrycznych należą do muzycznej elity. Już od sześciu lat odbywają się warsztaty muzyczne w Niwkach. Ich uczestnicy oprócz dwóch prób dziennie wypoczywają na łonie natury. Wieczory zazwyczaj upływają im na słuchaniu muzyki, czytaniu, oglądaniu filmów. - To nagroda dla najlepszych, bo koszty pobytu młodzieży pokrywa dyrekcja z radą rodziców szkoły. Warsztaty są obecnie jedną z nielicznych tego typu imprez organizowanych cyklicznie. Orkiestra należy do też do nielicznych zespołów szkolnictwa nie artystycznego w regionie i w Polsce.
Gazeta Wyborcza, Opole, 7 lutego 2005 roku, nr 31.4747, autor: Kamil Broszko NOWY DĘTY DUCH
Jedyna na Opolszczyźnie i jedna z nielicznych w kraju szkolna orkiestra dęta działa przy Zespole Szkół Elektrycznych imienia Tadeusza Kościuszki. Gra nie tylko marsze, ale też jazz czy pop. Żona Agnieszka rozumie i podziela tę pasję; sama jest muzykiem i dyrygentem chóralnym.
Nowa Trybuna Opolska, poniedziałek 28.04.2003, autor: Kamil Broszko LAUR DLA NIETYPOWEJ ORKIESTRY Z "ELEKTRYCZNIAKA", 25-lecie uczczone
- Huczny jubileusz będziemy obchodzić w październiku. Uczcimy wtedy między innymi nieżyjącego już pana Stanisława Daszkiewicza, założyciela i opiekuna orkiestry, który prowadził ją od 1978 do 2000 roku - mówi obecny dyrygent orkiestry z "elektryczniaka".
Gość Niedzielny, Opole, poniedziałek 3.02.2003, nr 5, strona 27, autor: Zbigniew Kościów Płytowe fakty i pytania
[...] Nie możemy przecież doczekać się wykonań utworów na przykład Przemysława Ślusarczyka i Stanisława Śmiełowskiego - twórców o wiele silniej związanych z Opolszczyzną niż reprezentanci nie pierwszorzędnej muzyki rozrywkowej, pojawiającej się u nas tylko dla własnych korzyści (głównie zarobkowych). Nie mamy płyt z nagraniami Bolesława Banasia i Stanisława Góreckiego, którzy propagowali m.in. muzykę Elsnera i Kani. Zresztą nie tylko ich. Od pani lat w związku z tym pojawiają się pytania, czy takie CD byłoby opłacalne. Jest oczywiste, że nie przyniosłoby zysków złotówkowych, bo nie jest towarem dla gawiedzi masowej. Ale czy o zysk finansowy chodzi ?
Nowa Trybuna Opolska, czwartek 14.11. 2002, nr 264 (2920), strona 12, autor: Sabina KUBICIEL MUZYKOWANIE PO LEKCJACH - Śpiewający "Elektryczniak"
W Zespole Szkół Elektrycznych w Opolu działa jedyny w regionie szkolny chór męski. Powstał we wrześniu tego roku, ale jego utworzenie planowano już w ubiegłym roku szkolnym. Chcieliśmy, aby był to chór mieszany. Jednak w naszej szkole dziewcząt jest bardzo mało, dlatego musieliśmy zrezygnować z pomysłu. Dodatkowym utrudnieniem jest to, że pracujemy na trzy zmiany i trudno ułożyć plan tak, aby wszyscy chętni mogli bez przeszkód uczestniczyć w próbach - powiedział Przemysław Ślusarczyk, opiekun chóru. Na pierwsze przesłuchanie przyszło 190 osób. Do dalszych prób Przemysław Ślusarczyk zakwalifikował 90 uczniów. Po kolejnych dwóch selekcjach w chórze pozostało 45 chłopców. Próby odbywają się w dwóch grupach, tak, aby każdy uczeń mógł wybrać najdogodniejszą dla siebie godzinę. Niektórym śpiewanie spodobało się do tego stopnia, że uczestniczą w obu spotkaniach. Większość z chłopców nie zna nut i nie miała nigdy kontaktu z muzyką, dlatego w czasie prób nie ograniczamy się do ćwiczenia utworów. Muszę wprowadzać pojęcia muzyczne oraz nuty - opowiadał Przemysław Ślusarczyk. Dyrekcja szkoły tak stara się ułożyć plan zajęć, aby uczniowie mogli ćwiczyć. Pierwszą prezentację mają już za sobą. Chórzyści wystąpili przed swoimi kolegami podczas apelu z okazji dnia 11 listopada. Kiedy koledzy dowiedzieli się, że chodzę na próby chóru, pytali mnie, po co tracę czas. Trochę się podśmiewali, ale nie przejąłem się tym, bo lubię śpiewać - powiedział Paweł Niewiadomski, uczeń klasy I e Technikum Elektrycznego. W gimnazjum śpiewałem w chórze. Dla mnie to duża przyjemność. Na próbach dobrze się bawimy - dodaje Michał Bekiesz, jego klasowy kolega. Ryszard Machnik, który jeszcze do niedawna grał w kapeli podwórkowej, również uważa, że śpiewanie w chórze to nie ujma. Wręcz przeciwnie, to znakomita możliwość zaprezentowania siebie. W Zespole Szkół Elektrycznych działa także orkiestra dęta. Należy do niej siedemnaście osób. Jej opiekunem od dwóch lat jest także Przemysław Ślusarczyk. W naszej szkole od samego, początku jej istnienia działały zespoły muzyczne. Jednak, dopiero kiedy przejąłem nad muzykującymi uczniami opiekę, powstała orkiestra dęta - stwierdził Przemysław Ślusarczyk. - To także jedyny tego typu zespół szkolny w naszym regionie - dodał. Szkolna orkiestra ma już na swoim koncie blisko pięćdziesiąt koncertów. Uczniowie ZSE nagrali m.in. muzykę do przedstawienia "Damy i huzary". Co roku Przemysław Ślusarczyk organizuje warsztaty muzyczne, w których uczestniczą szkolni muzycy. Uczniowie wyjeżdżają na nie za darmo, a koszty pokrywa szkoła oraz rada rodziców.
"Gość Niedzielny", Opole, 24.02.2002, autor: Zbigniew Kościów Pożegnanie i powitanie
[...] Nakładem naszego wydawnictwa Świętego Krzyża ukazał się zbiór wierszy Przemysława Ślusarczyka. Autor ukończył w Opolu szkołę muzyczną I i II stopnia, a następnie studiował kompozycję w Krakowie pod kierunkiem m.in. Marka Stachowskiego i Bogusława Schaeffera. Za swe kompozycje był nagradzany niejeden raz na konkursach, których jurorów nie można podejrzewać o brak niezależności czy niepełną kompetencję. Mimo to nie mamy możliwości zapoznania się z jego muzyką w takim zakresie, jak na to zasługuje, choćby tylko dlatego, że wyszło ono spod pióra opolanina, który po studiach i sukcesach konkursowych powrócił do rodzinnego miasta i podjął tu dalszą pracę. Nie da się tego wytłumaczyć losem proroków we własnym kraju, bo różne nowe płyty mie-wają tu reprezentanci "profesjonalnych improwizacji miejscowego chowu". Podobnie bywa zresztą w innych miastach dysponujących orkiestrami symfonicznymi, co wskazuje chyba na jakieś uchybienia w organizacji ruchu artystycznego. Prawdopodobnie brakuje zobowiązania lokalnych zespołów muzycznych do wykonywania dzieł twórców związanych z danym regionem, a "kręcenie katarynki" z utworami znanymi niemal od stulecia jest łatwe, i bardziej kasowe, zaś ta ostatnia "zaleta" odgrywa obecnie bardzo ważną rolę argumentacyjną. Mamy jednak przynajmniej ów zbiór wierszy Przemysława Ślusarczyka. Na tle rozmaitych "drapieżnych" (a ściślej mówiąc wulgarnych) wierszydeł, poezje młodego muzyka wyróżniają się subtelnością i oryginalnością myśli, a przy całej nowości formy nie tracą związku z dobrymi tradycjami współczesnej naszej twórczości poetyckiej.
El Mundo Periodico, Viernes, 29 sierpnia 1997 (Hiszpania), autor: Carlos Gomez Amat Młody autor, od którego oczekujemy nowego dzieła, bardziej rozwiniętego, był oklaskiwany razem z wykonawcami, co spowodowało dwa bisy; utwory Haydna i Piazzolli (...)
Trybuna Opolska, Opole, 10 czerwca 1995, autor: Józef Szczupał
W miniony piątek w samo południe duża sala Filharmonii Opolskiej trzeszczała w szwach. We wszystkich fotelach - a nawet na podłodze - zasiedli uczniowie z najmłodszych klas II Liceum Ogólnokształcącego im. Marii Konopnickiej. Przyszli, by posłuchać koncertu. Wypełniły go utwory czworga młodych kompozytorów. Ci kompozytorzy, są niewiele starsi od słuchaczy (...) Nazywają się Katarzyna Cipior, Aleksandra Garbal, Aleksander Kościów, Przemysław Ślusarczyk. (...) Jestem mile rozczarowana, ponieważ koncert bardzo mi się podobał. Nie przypuszczałam, że poważna muzyka współczesna może być tak chwytliwa (...) podzieliła się z nami swoim wrażeniem Kinga (...).
Dziennik Polski, Kraków, 22 lutego 1993 roku, autor: Adam Walaciński
(...) Ostatnio pod egidą "Vivo", pisma studentów Akademii, pojawiła się kaseta z utworami siedmiu kompozytorów. Beniaminek całej grupy, niespełna dwudziestoletni Przemysław Ślusarczyk - pisujący także wiersze - pisujący także wiersze - prezentuje się II Koncertem wiolonczelowym, opatrzonym poetyckim podtytułem "Pejzaże jesieni - Muzyka miłości" (...)
Trybuna Opolska, Opole, 6-7 lutego 1993 roku, autor: Bolesław Banaś
(...) Jest dobrze zorientowany w technikach , stylach muzyki współczesnej i w pełni świadom, co znaczy dzisiaj - w tym gąszczu dzieł muzycznych - być kompozytorem. Wie, że jest to poszukiwanie czegoś, co sam chciałby usłyszeć, a co byłoby jego własne, z jego wyobraźni zrodzone (...) Przykładem owej "dobrej roboty" jest II Koncert wiolonczelowy "Muzyka miłości", inspirowany jego własnymi wierszami "Pejzaże czasu jesieni" (...) forma koncertu jest zwarta i wyrazista: intonowany ładny temat oboju wyróżnia się z faktury orkiestrowej, wiolonczela w pierwszej fazie ciekawie dialoguje z orkiestrą, następnie kontynuuje solową Kadenzę i całość kończy się dialogiem wiolonczeli z obojem - jest to jak gdyby "zawieszenie w przestrzeni". O spójności myślowej utworu decyduje ten obojowy temat, który przewija się w czystej dźwiękowo narracji, subtelnie kolorystycznie zróżnicowanej. Partię solową sprawnie technicznie i bardzo muzykalnie wykonała studentka w klasie prof. Witolda Hermana (...) Cały koncert wypadł znakomicie.
Gazeta Wyborcza, Kraków, 30-31 stycznia 1993 roku, autor: Małgorzata Janicka - Słysz
(...) W programie wieczoru znalazły się dwa nowe utwory: II Koncert wiolonczelowy na wiolonczelę i orkiestrę Przemysława Ślusarczyka i Extended perception of echo Marcela Chyrzyńskiego (...) |
||||||
| Poprawiony: wtorek, 11 maja 2010 18:55 |




